Kilka słów o dydaktyce w filmach

Na YouTube mamy nowy trailer filmu z Harley Quinn. Jej kreacja w “Suicide Squad” stworzona przez Margot Robbie po prostu musiała dostać swój film, odzew fanów obojga płci był zbyt potężny by go zignorować.

 

Lubię “Batmana”, lubię postać Harley, ale muszę wsadzić kij w mrowisko i zadać 2 pytania:
1. Czy Harley jest teraz “ta dobra”?
2. Dostaniemy kolejny film, gdzie dobre kobiety biją złych mężczyzn. Brakuje mi parytetu płciowego w charakterach. Naprawdę na świecie nie istnieją dobrzy mężczyźni, tylko albo Joker albo gangsterzy?
 
Nie, nie jestem antyfeministą, sam piętnuję patriarchat i toksyczną męskość, jednak nie lubię kiedy środek ciężkości przerzuca się z jednej dysproporcji w drugą.
 
Dobrym przykładem jest GhostBusters 3, gdzie próbowano doedukować publiczność i niestety ucierpiały na tym same bohaterki – bo zostały odmalowane strasznie sztampowo i jednowymiarowo, a Chris Hemsworth w roli głupiutkiej męskiej blondynki był śmieszny tylko na początku – potem niestety nie piętnował absurdu stereotypu krzywdzącego kobiety, a jedynie powielał inny, że ktoś ładny musi być głupi.
 
Nie wspomnę o “Wonder Woman”, która choć reklamowana jako pierwszy film z pełnoprawną pierwszoplanową bohaterką kobietą (nieprawda!) miał być zerwaniem z krzywdzącym stereotypami – powielał je tworząc pobocznych bohaterów personifikujących stereotypy rasowe i narodowe.
 
Świat należy zmieniać na lepsze, ale łatwo jest przejść ze skrajności w skrajność i efekt zniweczony.
Postać Harley jest tragiczna, a jej historia w wielu odsłonach okrutnie smutna. Uzależniona od podłego psychopaty Jokera, który manipulują nią i wciąż wrzuca w emocjonalną karuzelę, jest zupełnie nie do pozazdroszczenia. Niestety po filmach z Robbie nie brakuje memów wychwalających tę relację. Ich autorzy i autorki powinni naprawdę zapoznać się z ulubieńcami bliżej, a potem dowiedzieć (z książek, nie życzę żeby z życia) czym jest toksyczna relacja z manipulującym psychopatą.
Znalezione obrazy dla zapytania harley quinn joker relationship goals
Na film z Margot Robbie pewnie się wybiorę, bo przecież trudno wnioskować po samym trailerze. Nie nastawiam się jednak na coś, co zostanie we mnie specjalnie dłużej. Filmy superbohaterskie i superłotrowskie naprawdę mają potencjał, a przez popularność gatunku (głównie dzięki serii MCU) mogą z ogromną siła nieść trudne tematy. Jednak za każdym razem gdy próbują wychodzi podobnie. Król jest nagi.