Wyborcza lista przebojów

Wybory parlamentarne – igrzyska obietnic, przymilania się, ale także podgrzewania nienawiści, szczucia i zagrzewania do walki.

Nienawidzę całej politycznej klasy naszego kraju. Pracując w radiu miałem okazję wiele razy rozmawiać z politykami różnych opcji i uważam, że różnią się od siebie tylko znaczkiem w klapie (który przecież chętnie także zamieniają w zależności od rachunku zysków i strat).

Nie będę pisał na kogo zagłosuje albo przeciwko komu. Moje poglądy nie są tu istotne, nie łudźmy się – Twoje także nie. Nie masz żadnej gwarancji, że wybrani politycy spełnią obietnice, nie masz gwarancji, że dla władzy nie wejdą w sojusz z tymi przeciwko którym głosowałeś.

Nie jestem fanem demokracji, ale z drugiej strony nie umiem wymyślić niczego lepszego. Monarchia zakłada, że są ludzie lepsi i gorsi, zamordyzmy i dyktatury odrzucam z klucza. Patrząc na kolejne decyzje polityków w Polsce i na świecie jestem przekonany, że są oni w większości ucieleśnieniem instynktu samozagłady naszego gatunku, który natura pobłogosławiła i przeklęła rozwojem mózgu. nie popełniła podobnego błędu u innych, jakby nauczyła się czym jesteśmy – nowotworem, który obecnie ją pożera.

Co zatem mogę Wam dać na wybory? Moją własną wściekłą listę przebojów, która najlepiej oddaje to, jakie uczucia wywołują u mnie umizgi polityków, ich straszenie, ich szczucie na innych. Nie, nie zachęcam do bojkotu – idźcie i zagłosujcie na to w co wierzycie. Nie mam złudzeń, że raczej wszyscy jeszcze długo pozostaniemy przegrani.

Rezystencja – skinheadzi ze Śląska już w 1995 zauważyli jak to działa. Piosenka po 24 latach wciąż aktualna:

 

W 1997 roku zespół z pomorza – Quo Vadis – nagrał bardzo dobry “Uran”. Płyta i kaseta są dziś rarytasami ze względu na specjalne wydanie z pluszowym obiciem. Miałem tą kasetę i niestety pozbyłem się jej bezmyślnie. Błędy młodości. Muzyka, która nagrali na “Uranie” i teksty są wciąż bardzo dobre. To prawda, brzmienie się zestarzało, ale pod kątem igrzysk w ten weekend – wciąż aktualne.

W tym samym roku Post Regiment nakładem kultowej wytwórni QQRYQ wydał album z piosenkami kapeli Tragiedia. Liczba kawałków: 32. Czas albumu: 44:34. Potężna skondensowana dawka wściekłości. “Nie znoszę was” ciśnie mi się na usta za każdym razem jak widzę plakaty z twarzami i logosami partii.

Dalej siedzimy w latach 90tych. Kazik Staszewski miał wtedy głos i posłuch. Na swoich solowych płytach komentował Polskę sprawniej niż tygodniki i publicyści. Jego muzyczne felietony są dziś dalej aktualne (stąd i cover wykonany przeze mnie w ramach VqrV). Ten warto sobie teraz przypomnieć.

W 1993 roku Defekt Muzgó wydaje genialną “N.U.D.Ę.”, na której znajdziecie skoczny kawałek o politykach. Sama prawda.

Można zadać sobie pytanie – czy to nie jest śmieszne, że koleś zbliżający się do 40stki wrzuca listę wściekłych młodzieżowych kawałków ze swojej młodości zamiast zająć się czymś dorosłym? Może, ale ja nie udaję, że jestem młodym punkowcem. Nie, jestem taki sam jak wy – zapracowany, szary i “normalny”. Mam obowiązki, płacę podatki, gnę kark w robocie, a gdy jej nie mam – panikuję przed zbliżającymi się terminami.

Mam jednak prawo do wściekłości, mam prawo do gniewu, do poczucia zawodu i zmarnowanego potencjału, w którego realizacji “miłościwie panujący” (niezależnie od partii) nie pomagają, a wręcz przeciwnie. Jestem wściekły, a jeśli w moim wieku to nie przystoi, to chrzanię to “co przystoi”.

Kolejna propozycja to Gruzz, zespół w którym działam. Obecnie gra on staroszkolnego rock’n’rolla, jednak na samym początku miał bardziej punkowy sznyt i chciałem w nim dawać upust swojej wściekłości. Skreślając kandydata/tkę pamiętajcie – najsłabszym ogniwem jest człowiek.

Znowu wyprawa do przeszłości. Płyta “Cała anarchia mieści się w uliczniku” to kopalnia klasyków. Nagrał ją w 1996 roku Alians i pokazał, że akordeon doskonale dogaduje się z punkowym gniewem. Do tego wspaniały tekst o tym, że “władza deprawuje zawsze i wszędzie”. To prawda, politycy zmienią zdanie nie raz, okłamią nas jak okłamywali, zmienią sojusze i znaczki by przetrwać w grze na Wiejskiej. Nie miejmy złudzeń.

 

I na koniec krótki wspaniały komentarz od HNF, legendy punka z Czech, których perkusista oraz wokalista założą po rozpadzie składu zespół XIII Stoleti i staną się legendami gotyku. Tu jednak jeszcze znacznie młodsi i znacznie bardziej wkurwieni. Mają rację.

Idźcie na wybory, głosujcie. Ja też pójdę, choć wiem jak bardzo nikogo to nie obchodzi. Na początku chciałem zrobić listę polityków i pokazać jak przeskakiwali z partii do partii, gdzie byli kiedyś, gdzie są dziś, jak wielokrotnie zaprzeczali swoim deklaracjom, jak się szmacili i kompromitowali. W każdym ugrupowaniu nie brakuje takich kreatur, dochodzą wciąż nowe, bo z młodszymi pokoleniami wcale nie następuje odnowa, a jeszcze mocniejszy cynizm. Szkoda jednak na nich strzępić palce na klawiaturze, a przecież i tak nas nie zauważą – dopóki ktoś ich będzie do tej władzy wybierał.

Dlatego lepiej jest tworzyć zestawienia muzyczne.

B.